Kiedy myślę o pierwszej zasadzie Huny w mgnieniu oka przypomina mi się teza Immanuela Kanta: „Niebo gwiaździste nade mną. Prawo moralne we mnie”, mówiąca o tym, że świat na zewnątrz nas istnieje sam w sobie i my jako ludzie nie jesteśmy w stanie go poznać w takiej formie w jakiej on istnieje sam w sobie, ponieważ ograniczeni jesteśmy zmysłami i nasze postrzeganie świata zewnętrznego zawęża się do naszej, indywidualnej zdolności postrzegania tego świata. To z kolei prowadzi nas do jednego rozpoznania, że – ten z pozoru zewnętrzny świat zawsze rozgrywa się w nas. Jest to teza z jednej strony przerażająca, a z drugiej wspaniała.

Wyobraź sobie, że masz wpływ – co prawda ograniczony prawami fizyki, ale jednak wpływ – na wszystko co się w Tobie zadziewa i wszystko to co się w Tobie zadziewa, przejawia się, czy manifestuje w świecie zewnętrznym.

Nasza zdolność percepcji świata zależna jest od jakości poznawczych naszych zmysłów. Każdy z nas w różnym stopniu ma rozwinięte zdolności tych zmysłów. Doświadczenie życiowe, miejsce i środowisko, w którym przebywamy również determinują nasze jakości poznawcze. Dorastając wśród różnych ludzi, ucząc się w szkole, przyjmujemy za pewnik niektóre koncepty na temat świata. Owe koncepty możemy wykorzystać jako narzędzia, pozwalające nam przetrwać w pewnym środowisku, ale możemy też ich użyć do tworzenia nowych rozwiązań, wynalazków służących rozwojowi ludzkości. Bardzo często się jednak zdarza, że „koncepty” działają jak wirusy w umyśle, które nie pozwalają się nam rozwinąć i poznawać świat w znacznie szerszej perspektywie.

W swoich głowach przyjmujemy za pewnik pewnego rodzaju założenia i rywalizujemy między sobą o ich słuszność, co ma z kolei niebagatelny wpływ na nasze samopoczucie:

– Mickiewicz wielkim poetą był…
– 24 grudnia urodził się Bóg…
– Ci po prawej są lepsi od tych po lewej, bo Ci po prawej dają, a Ci po lewej zabierają… i nieważne, że Ci co dają, dają właśnie z naszej kieszeni, bo sami nic nie maja…
– Różowy kolor zarezerwowany jest dla dziewczynek, a samochodziki dla chłopców…
– Lomi Lomi to masaż z chustą – notabene balijską, i w szlafroku też można masować… że 50 cm od ciała to OK, a jak już 30 to już nie jest Lomi Lomi… że na golasa można, a jeszcze inni, że absolutnie, że to nic nie wnosi i że to obrzydliwość…
– Certyfikowany to wyjątkowy, bo cukierek w kolorowym papierku lepiej smakuje…

…i tak „będą ćwierkać, świstać, kwilić, piptilitać i pimpilić”, będą tworzyć i tworzą rozmaite koncepty i tezy na temat świata, który rozgrywa się w każdym z nas jednocześnie, ale w różnym natężeniu emocjonalnym.

Zatem jeśli sami mamy wpływ na postrzeganie świata z pozoru zewnętrznego, to jaka wizja świata nas wspiera, a jaka nam ciąży? Czy lepiej się z czymś identyfikować, a tym samym brać czynny udział w jakiejś wizji, czy może spróbować patrzeć na to co się zadziewa z pozycji obserwatora?

Jakim samochodem chcesz podróżować? W jakim łóżku chcesz się wyspać? Jakie są Twoje marzenia? Jakie są słowa, których na co dzień używasz? Czy szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta? To wszystko ma wpływ na to jaki jest Twój świat, ponieważ Ty posiadasz wolę i dar kreowania swojego świata.

Zatem Jaki jest Twój świat?

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat Huny i poznać kulturę polinezyjską, to zapraszam Cię na szkolenia Lomi Lomi, które znajdziesz pod linkiem: https://piotrblue.pl/kurs-masazu-lomi-lomi-nui/

A jeśli chcesz zobaczyć Film, zapraszam Cię Tutaj:

Najbliższe Szkolenia i Kursy

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ikona mikrofonu masażysty i kartki z tekstem

Zapisz się do Newslettera

Zapisz się do newslettera i nie przegap aktualnych artykułów, podcastów i informacji o kursach masażowych.

You have Successfully Subscribed!

Podziel się!