Zbliżają się święta, a co za tym idzie - kolejne promocje. Kolejne "zamiast 490 zapłacisz mniej," kolejne -20%, -30%. Przerabiam to teraz permanentnie. Każde kolejne święto przyprawione promocją wywala mnie z wewnętrznej harmonii. Zdarza się, że mam ochotę wykrzyczeć...